Odfrankowienie umów kredytowych
Polskie sądy obecnie rozpatrują tysiące spraw związanych z umowami kredytowymi, na podstawie których wierzytelność była waloryzowana do kursu franka szwajcarskiego. Wynika to z faktu, że orzecznictwo europejskie, a także krajowe, układa się coraz częściej po myśli konsumentów uważających, że zostali nieuczciwie potraktowani przez kredytodawców, co naraziło ich na drastyczny wzrost kosztów związanych z wierzytelnością. Jednym z rozstrzygnięć, jakie najczęściej zapadają, jest tzw. odfrankowienie kredytu. Na czym polega? Jakie są jego konsekwencje i korzyści dla konsumenta? By się tego dowiedzieć – wystarczy przeczytać niniejszy artykuł. Zachęcamy do lektury.
Umowy frankowe z wadliwymi klauzulami
W latach 2005-2012 wiele banków prezentowało kredyty waloryzowane na podstawie ceny franka szwajcarskiego jako bezpieczną i atrakcyjniejszą opcję od zwykłych kredytów złotowych. Podawano, że jest to stabilna waluta, której kurs ulega jedynie delikatnym wahaniom. Dodatkowo same wierzytelności miały być przystępnie oprocentowane od tradycyjnych kredytów złotowych.
Choć samo waloryzowanie do CHF było legalne, to poszczególne praktyki stosowane przez kredytodawców były wątpliwe z punktu widzenia prawa. Duże zastrzeżenia budzi fakt, że przed skorzystaniem z oferty, klienci rzadko kiedy byli informowani o potencjalnym ryzyku wzrostu kosztów kredytu, wynikającego z wahania się ceny franka szwajcarskiego, co dało się najbardziej odczuć po roku 2015. W konsekwencji suma spłat mogła wzrosnąć w niektórych przypadkach nawet o 1/3 dotychczasowej wartości zadłużenia, a miesięczne spłaty stały się poważnym obciążeniem dla wielu budżetów – zarówno konsumentów, jak i klientów biznesowych banku.
Największymi wadami umów jednak były tzw. klauzule abuzywne, na podstawie których instytucje te mogły:
- arbitralnie ustanawiać kurs CHF,
- unikać odpowiedzialności za szkody, jakie ponosi klient w związku ze wzrostem kursu,
- ograniczać lub całkowicie wyłączać prawo do wcześniejszej spłaty zadłużenia przez konsumenta.
Przez takie praktyki wiele osób zostało poszkodowanych, a ich codzienne życie niejednokrotnie ulegało finansowej degradacji, a wokół skarg na kredyty frankowe zaczął się rodzić – mniej lub bardziej – zorganizowany ruch. W konsekwencji sprawami tymi zajmowały się nie tylko krajowe sądy (warto wiedzieć, że problem ten dotyczy również obywateli innych krajów), ale także Trybunał Sprawiedliwości UE. Jego orzecznictwo ma kluczowy wpływ na to, jak obecnie kształtują się wyroki w sporach między kredytobiorcami a bankami.
Jakie są najczęstsze rozwiązania spraw frankowych?
Obecnie zdecydowana większość pozwów ze strony frankowiczów kończy się ich sukcesem w sądzie. Mimo że banki próbują różnych sposobów na powstrzymanie kolejnych skarg (z przekazu medialnego można dowiedzieć się nawet próbach lobbowania w parlamencie za uchwaleniem korzystniejszych dla nich regulacji), to kolejne orzeczenia TSUE i krajowych sądów skutecznie je ukrócają. Ponadto wskazuje się, że liczba spraw stale rośnie (obecnie jest ich około 200 tys. w polskich sądach), a wyroki w około 90+% są po myśli klientów. Co prawda – wiąże się to z długim procedowaniem, ale często podkreśla się opłacalność wniesienia pozwu przeciw bankom.
Najczęściej sprawy te kończą się unieważnieniem umowy, co oznacza, że kredyt traktuje się jako nieistniejący, a – w dużym skrócie – bank musi zwrócić klientowi wszystkie spłaty wraz z kosztami kredytowymi, z kolei konsument – oddać kredytodawcy wypłacony w ramach wadliwego kontraktu kapitał.
Inną opcją jest ugoda, jaką banki próbują kusić klientów. Rozwiązanie to pozwala w krótkim czasie zakończyć całą procedurę (szczególnie w porównaniu z wieloletnim procesem sądowym), a także całkowicie eliminuje potencjalne ryzyko przegranej. Jednakże należy podkreślić, że ugody często są mniej korzystne dla klientów, za to atrakcyjne dla kredytodawców, gdyż – z jednej strony – zazwyczaj ponoszą oni w związku z nimi niższe koszty, a z drugiej – kredytobiorca, podpisując taki dokument, rezygnuje z dalszych roszczeń wobec banku (w tym wynikających z np. unieważnienia umowy).
Oprócz tego pozostaje jeszcze odfrankowienie umowy, którego dotyczy ten artykuł. Przyjrzyjmy się bliżej temu rozwiązaniu sprawy.
Odfrankowienie umowy kredytowej – czym jest i kiedy sąd może wydać takie orzeczenie?
Jeśli w myśl wyroku umowa została „odfrankowiona”, to oznacza, że sąd uznał, iż może być wciąż ważna po usunięciu wadliwych zapisów. Konsument więc dalej jest związany wierzytelnością z bankiem, ale sam kredyt zmienia formę. Co to oznacza w praktyce?
Przede wszystkim – z umowy zostaje usunięty mechanizm indeksacji czy denominacji do CHF, a wierzytelność jest wyrażana już w złotówkach tak, jakby kredyt od początku był złotowy (przy czym należy zaznaczyć, że wartość kredytu pozostaje taka, jaką wypłacono przy jej zawarciu). Zachowuje się natomiast takie oprocentowanie, jakie było zastosowane w stosunku do franka szwajcarskiego.
Sprawy o odfrankowienie umowy to w praktyce kilka procent ogółu procesów, jakie toczą się w związku z kredytami frankowymi. Sądy najczęściej wydają taki wyrok w sytuacji, gdy rozwiązanie to jest korzystniejsze z perspektywy kredytobiorcy niż unieważnienie zobowiązania. Dlatego duże znaczenie ma dokonanie stosownej, indywidualnej oceny sytuacji frankowicza. Dzieje się tak np. w sytuacji, gdy ten wciąż spłaca wierzytelność, a liczba rat wciąż pozostaje duża (przy wysokim saldzie kredytowym).
Jakie korzyści płyną z odfrankowienia kredytu w CHF?
Wśród zalet takiego wyroku wymienia się m.in. to, że:
- umowa pozostaje w mocy, ale od początku traktowana jest tak, jakby była w złotówkach,
- takie przeliczenie sprawia, że poszczególne miesięczne spłaty ulegają zdecydowanemu obniżeniu,
- zmniejsza się saldo zadłużenia,
- bank musi zwrócić nadpłacone raty kredytobiorcy.
To jednak nie wszystko. Duże znaczenie ma fakt, że oprocentowanie pozostaje takie, jakie przewidziano w pierwotnej wersji umowy (czyli, gdy wierzytelność była waloryzowana do CHF). Ponadto znika także ryzyko walutowe, dzięki czemu wysokość rat pozostaje na jednolitym poziomie (w zależności jeszcze od wysokości stóp procentowych). To daje też stabilność w dłuższej perspektywie i ułatwia spłatę całego zobowiązania.
Wsparcie prawnika przy odfrankowaniu kredytu
Osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich i uważają, że zostały pokrzywdzone przez bank w ramach podpisanej umowy, mogą skorzystać z pomocy prawnika. Specjalista pomoże właściwie przeanalizować dokumentację związaną z wierzytelnością, wskazać zapisy możliwe do podważenia, a także nakreślić plan działania – czy starać się o unieważnienie umowy, czy też celować w jej odfrankowienie. Dzięki doradztwu klient kancelarii zyskuje szerszy ogląd sytuacji, co pozwala bardziej świadomie podjąć decyzję w sprawie.
Co więcej – radca prawny czy adwokat często reprezentuje klienta zarówno w kontaktach z drugą stroną, jak i podczas rozprawy. Prawnik przygotowuje stosowne pisma, w tym pozwy, pomaga skompletować dokumentację, a także jest pełnomocnikiem dbającym o interesy mocodawcy podczas posiedzeń sądowych. Może uczestniczyć zarówno w negocjacjach, jak i sprawach I i II instancji. Ramy współpracy zazwyczaj określane są w czasie konsultacji.
Pomoc dla frankowiczów – Kancelaria Radcy Prawnego Karola Kowalczyka
Sprawy frankowe mogą budzić wiele emocji, tym bardziej że banki często stosują zabiegi mające powodować tzw. efekt mrożący. Wsparcie prawnika w tym zakresie może więc pomóc zachować spokój i podejmować racjonalne decyzje. Prowadzona przez Radcę Prawnego Karola Kowalczyka kancelaria specjalizuje się m.in. w sprawach frankowych, oferując indywidualne i kompleksowe wsparcie. Aby dowiedzieć się więcej o pomocy, jaką można uzyskać, należy skontaktować się z kancelarią celem umówienia spotkania.
